poniedziałek, 17 marca 2014

Kapsel - Szczęście w nieszczęściu cz.1

Cały rok szukałam psa dla siebie. Myślałam o labradorze, cavalierze, beaglu. Labradora całkowicie wykluczyliśmy ze względu na małe mieszkanie. Cavalier ma skłonności do wad mózgu a beagel tyje. Miesiące mijały bez psa, szkoła się kończyła, pogoda zmieniała. Gdy w sierpniu pojechaliśmy na wakacje spotkaliśmy takiego pięknego psa... Pytamy co to za rasa...maltańczyk! To pies mojego życia! Po powrocie do domu rozmawiałyśmy o psie. Rodzice powiedzieli że się zastanowią. Na boże narodzenie dostałam mase poradników o psach. Gdy zaczęłam je czytać stwierdziłam że moim zawodem jaki będę wykonywała w przyszłości będzie weterynarz bądź hodowca. Na Wielkanoc dostałam album o psach a na urodziny figurki.
A co dalej się wydarzyło dowiecie się w następnym ciągu historii. 

Pozdrawiam




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz